Mamuśki

Kiedyś była taka piosenka: „Mamuśki, mamuśki kochane….”. No tak, opiekują się nami kiedy byliśmy dzieciakami. Potem to już różnie pewnie bywało i z perspektywy czasu czasami je doceniamy, a czasami to przeszkadzało, gdy wtrącały się w nasze życie, czy (Broń Boże) w nasze małżeństwo. Każde dziecko chce w końcu żyć własnym życiem, kiedy dorośnie, a nie mieć nadopiekuńczej mamuśki, co chwila przychodzącej i sprawdzającej co robimy. Albo np. kłótnie między teściowymi, gdzie każda chce rządzić i udowodnić przed drugą, że jest lepsza, a nam powoli sypie się małżeństwo lub kariera przy okazji. Kochamy nasze mamuśki, ale nie takie, co są jak pijawki i w zasadzie ciągle do nas przyssane.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *