Łoj dziecioki dziecioki

Z dzieciokami to nie idzie ujechać czasomi. No normalnie zawodzajum, albo się tłukum. Za nim się kapniymy, to dzieciok nabroi jak Pan Bóg przykazoł. Łopiekunki kochane, jak wy tokich gangsterów pilnujecie? A momy ich  wychowywać na kochanych ludków.

Jo żym się nauczyła, że nie krzyczeć, ino normalnym głosem godać po piyntnascie rozy zaznaczając, iż byndziecie robić ino to samo, co one.

Ło dziwo, dziecioki wiydzum i nagle te łobuzioki słuchajum. No nie jest źle, a my łopiekunki tych bajtlów jezdymy zaduwolyni i szczynśliwi. Tako robota mi akuratnie posuje, chociaż czasami łobuzujum te nasze pociychy.

Dodaj komentarz