Jak rozmawiać z dzieckiem

Z dzieckiem, to jak z dorosłym facetem. Kupi synowi kolejkę, żeby sam się nią bawić. To może zamienić role i rozmawiać z dzieckiem jak z dorosłym? Miałam taki przypadek i stwierdzam, że ten sposób mi się sprawdził.
Dzisiaj „dziecko” ma dwadzieścia parę lat i widzę efekty: studia skończone, praca dobra, szczęśliwy i jeszcze umie ze mną nadal rozmawiać swobodnie.To fajnie jest tak gadać jak kumpel z kumplem. Kłopot dla mnie teraz uczyć się języka młodzieżowego i ich slangu, ale (o kurcze!) idzie mi „spoko” hehehe. Dobrze jest pogadać na fejsie i zajarać zwykłą fajkę, którą mi kopsnie. Rany! Jak ja się tego uczę!!! A uczyłam grzecznego zachowania i szacunku do ludzi. Fakt „dziecko” bardzo kulturne i ładnie się wysławia, jest pracowite i uczynne, to chyba dobrze mi poszło, co nie? Teraz wpoić będzie trzeba, jak w życiu bywa, ale razem przy dyskusji i rozmowie damy radę wyjść z zawirowań życiowych, a i cieszyć się razem, czy nawet na „luzaku” bawić. Jak to zawsze mówimy:”Zajaramy i pogadamy?” Kontakt zawsze wskazany! Powodzenia dla innych! Kciuk w górę!

Dodaj komentarz