Mistrz kuchni

Są dzieciaki, które starają się mieszać w naszych garach. OK. próbują swoich sił, ale trzeba się nimi opiekować przed oparzeniami i (jasne) przed nożami, które są ostre. Ale jeśli są zainteresowane to w pewnym momencie będziemy je mogli zostawić idąc do pracy. Dzieciaki są zainteresowane wszystkim, czego mogą dokonać i otrzymać pochwałę. A każda jest ważna w ich rozwoju. Zazwyczaj dziewczynki siedzą w kuchni i gotują, ale mnie podobają się chłopcy, których zachwyciła sztuka kulinarna, a nie komputer. I takim sposobem nauczyłam go robienia sosu bolognese. Wymyśliliśmy, zrobiliśmy i popisał się nie tylko w odwiedzinach u rodziny, ale także na studiach. No chyba taka opieka robi swoje…

Zabawki dziecięce

Często zastanawiamy się w opiece nad dziećmi, jakie w końcu zabawki kupić? Ja osobiście miałam tylko jedną lalkę, twardego misia z trocinami w środku. Teraz dzieciaki sobie wymyślają, co chcą dostać w prezencie. Naszych rodziców nie było stać na jakieś szaleństwa i musieliśmy się pogodzić z tym, co dostawaliśmy z rodzeństwem. Co nie znaczy, że nie były te rzeczy fajne. Przecież się cieszyliśmy tym, co mieliśmy w tych czasach. Bawiliśmy się klockami z drewna robionymi przez ojca i malowanymi, żeby były kolorowe. Teraz doceniam, że opiekując się nami dawali z siebie wszystko, co możliwe. Ciekawa jestem, czy nasze dzieci są już wygodne…

Wiosna i dzieci

Opiekując się dziećmi, chodzimy na spacery, bawimy się z nimi, przygotowujemy posiłki, by niejadki zjadły obiadki i takie tam różne. Czasami jest fajnie i miło, a czasami upiornie i to szczególnie, gdy idzie na deszcz wiosenny. Dzieci są niesforne i trudno ich uciszyć na chwilę, albo uspokoić. Tak, że będąc opiekunką dzieci musimy mieć anielską cierpliwość i formę sportowca, by nad nimi zapanować. No niestety przy dzieciach musimy mieć oczy wokół głowy i nawet siedząc i obserwując takiego malucha w piaskownicy trzeba cały czas czuwać, żeby im się nic nie stało. Niby jest to często spokojna opieka, ale i tak mamy dużą odpowiedzialność.

Będąc opiekunką

Akurat mam pod opieką chłopczyka i jest bardzo fajnym dzieciakiem. Ułożony, grzeczny i mądry. Dzisiaj wiedział, że jest Dzień Kobiet i wymyślił sobie, że zrobi tulipany z papieru dla mamy. No to pojechałam po internecie i znalazłam sposób, o którym już dawno zapomniałam. No i w trakcie tej opieki poszaleliśmy. I żeby było śmieszniej, to zrobiliśmy je z gazet kolorowych. Wpadłam na pomysł, by je jednak pomalować i włączyliśmy farby akwarelowe do roboty. Powiem, że młody mnie zaskoczył inwencją własną, bo pewnie widział tulipany z dwoma kolorami i chciał podobnie. Zaskoczenie było wielkie i wyszły nam kwiaty niesamowite!

Edukacja dzieci

Opiekując się dziećmi mamy wprost chyba obowiązek je uczyć. Patrząc na ich zachowanie automatycznie staramy się rozwijać ich zainteresowania. Co prawda rodzice to powinni robić, ale niestety na to zatrudniają opiekunkę, by zajęła się ich dzieckiem. W końcu jak my muszą pracować. Szkoda tylko czasami, że nie zajmują się po pracy edukacją dziecka. Jest to smutne, bo w późniejszym wieku mogą mieć problemy. Ale my musimy to zrobić i uczyć dziecko poprzez zabawę. Pokazywać świat, rośliny, zwierzęta, także by nie otwierały drzwi obcym, albo się do nich na ulicy nie odzywać otwarcie. No ktoś to musi robić.

Jak ubrać dziecko

Ubieranie dziecka to trochę kłopot. Raz, że trzeba pomóc zakładać każdą rzecz, to także należy wiedzieć jaka jest pogoda, ubrać na tzw. cebulkę kiedy jest zimno i mieć rzeczy na przebranie latem, gdy podopieczny maluch się totalnie ubrudzi w piaskownicy, czy na spacerze w parku, albo też zacznie skakać w kaloszach po deszczu w kałużach. Pomoc komuś w wychowaniu, kiedy my musimy się takim dzieckiem opiekować nie jest łatwe. Na początku poznać rodziców i dziecko, potem szafkę z ubrankami i nawyki malucha. Później to już tylko technika obsługi łobuziaka i czekanie, czy nam się uda, a zdobyć zaufanie dziecka to nie lada wyzwanie.

Żywienie dzieci

Jedzenie jest formą nawyku i jak nauczymy dzieci, tak w przyszłości można się spodziewać, że żywienie będzie zdrowe i dla nich pożywne, łącznie z witaminami. Będąc opiekunką w Niemczech miałam pewnego niejadka. Utrapienie pańskie, bo ciągle musiałam kombinować. Kiedyś jednak mi się udało, bo na obiad zrobiłam gotowaną marchewkę. Oczywiście protest. Wtedy jednak powiedziałam, że marchewka jest zdrowa na oczy. Konsterna i pytanie dlaczego? Odpowiedź była prosta: A widziałeś kiedyś zająca w okularach? Było pełno śmiechu, dziecko zjadło cały obiad, a potem już przygotowywaliśmy oboje kanapki razem w formie myszek, króliczków itp. a ja mogłam przemycać warzywa.

Przedszkole i opieka

Są przedszkola, że dzieci chętnie do nich biegną, bo jest ich ukochana pani i sami także wymyślają, jaki prezent dla pani nauczycielki zrobić, albo proszą mamę żeby upiekła ciasto i dla swojej pani, którą bardzo lubią i dla dzieci na podwieczorek, albo proszą o chrupki czy ciastka w tej samej intencji. Zdarza się jednak, że są takie maluchy, co po prostu jak mają wejść do przedszkola to histeryzują i co wtedy zrobić? Może zatrudnić zaufaną opiekunkę, która się spodoba dziecku, zostawić ich razem np. na weekend pod naszą kontrolą i jeśli maluchowi się podoba powoli mamy do niej zaufanie. Jak się sprawa potoczy później to już inna działka…

Zatrudnić opiekunkę

No właśnie. Taką osobę zatrudnić to albo z referencjami, albo po znajomości, albo z agencji też z papierami i opinią o dobrej pracy. Zawsze jest taki problem, że boimy się pierwszego spotkania i rozmowy z kandydatką. Możemy trafić na naprawdę porządną kobietę i to nawet w starszym wieku. Lecz bywają takie opiekunki, które znęcają się nad dziećmi. Jeżeli rodzice są czujni, to montują kamerki w domu i na bieżąco w zasadzie obserwują, co się dzieje w domu z dzieckiem i czy nie grozi mu jakieś niebezpieczeństwo. Czasami się zdarza, że naprawdę dziecku dzieje się krzywda i trzeba zareagować wzywając policję. Smutne to…

Opiekunki i sytuacje.

Mamy czasami takie sytuacje, że możemy nawet nie wiedzieć, co powiedzieć? Ja tak nie raz sobie myślę, że nasza praca jako opiekunka ludzi starszych jest taka, jaką chyba powinna być. Jest prawdą, że są przypadki, kiedy nasz podopieczny, czy podopieczna mają problemy i trochę jesteśmy wystraszeni. Sam kontakt w obcym języku daje nam popalić. Będąc na Stelli w Niemczech osobiście miałam przypadek, kiedy trzeba było wezwać Pogotowie i wyjaśnić, że podopieczna ma takie zaburzenia z organizmem, karta jest z wpisami i pod kontrolą lekarza, co można zawsze sprawdzić. U nas w PL-u jest inaczej, ale ten system zagraniczny mi się nawet podoba, pełna organizacja.